– Pan Beaumont dzwonił. Chciałby zjeść z panią dzisiaj lunch – podniosłam wzrok znad monitora na Claire.
– Nie. Jestem niedostępna – odparłam wiedząc, że to nie wystarczy, by Pierce odpuścił, i że prawdopodobnie znów będzie ją nękać.
Claire jęknęła i oparła się o futrynę drzwi.
– Dlaczego nie możesz po prostu pójść z tym facetem na lunch? Jest przystojny. Jest niewyobrażalnie bogaty. A co najważni
















