Dziś wydarzyło się mnóstwo szalonych rzeczy i byłam już całkowicie wyczerpana, ale spotkanie z Isabellą w przytulnej chińskiej restauracji nie było zakończeniem dnia, jakiego się spodziewałam.
Isabella stała teraz przede mną na chodniku, a światło bijące z witryny restauracji i latarni ulicznej oświetlało okolicę na tyle, że mogłyśmy się wyraźnie widzieć.
— O co chodzi? — zapytałam po krótkiej pau
















