Punkt widzenia Dominica.
Niewiele rzeczy potrafiło mnie wytrącić z równowagi. Rzeczywistość mojego życia wyglądała tak, że albo byłem zbyt zajęty, by przejmować się czymkolwiek drugorzędnym, co działo się wokół mnie, albo po prostu nic innego nie obchodziło mnie na tyle, by wykazać większe zainteresowanie.
Ale to było coś innego.
Po spędzeniu ponad godziny z Eleną i jej intrygującą córką, Maisie,
















