Po zjedzeniu kilku ciastek pomyślałam, że Maisie i Dominic trochę odczekają, zanim wyjdą na kolację, biorąc pod uwagę, że nie byliby jeszcze głodni, ale najwyraźniej Dominic nie chciał przebywać ze mną w tym samym pomieszczeniu. Zanim zdążyłam zetrzeć okruchy z marmurowego blatu, Dominic zdążył już pomóc Maisie założyć buty i kurtkę, nim w ogóle zdążyłam wyjść z kuchni.
Był to z jego strony szybk
















