Czysta, biała kartka papieru, złożona na trzy, wisiała w powietrzu. Czułam pod kciukiem fakturę złotego obramowania, wpatrując się w nią z całkowitym szokiem i obrzydzeniem.
Kiedy Claire zapukała do moich drzwi wcześniej tego dnia z wielkim entuzjazmem, spodziewałam się jakichś dobrych wiadomości, ale to nie było to, na co liczyłam. Niemniej jednak wzięłam kopertę i odprawiłam ją, by móc otworzyć
















