CAL
Odchylając głowę do tyłu, napełniając płuca rześkim, ciepłym powietrzem kończącego się lata, spojrzałem w górę na blaknące światło księżyca. Gwiazdy stawały się matowe, a horyzont przybierał głębokie odcienie fioletu i pomarańczu, gdy zaczynał świtać dzień. Przenikliwe uczucie nostalgii, ogarniające mnie i niesione przez łagodną bryzę, zdołało przedrzeć się przez drzewa aż na zbocze góry, gdzi
















