Nyx
– Co z tobą, do kurwy nędzy, jest nie tak? – warknęłam na trzęsącego się teraz strażnika. – Dlaczego u licha zamykasz dziecko w lochu? Jakie mogłoby stanowić zagrożenie? – Byłam wściekła.
– J-ja przepraszam, Alfo, j-ja… – wyjąkał w strachu strażnik.
– Jesteś zwolniony ze swoich obowiązków. Zgłoś się do swojego kapitana i powiedz mu, co zrobiłeś. Może on zdoła ci wbić do głowy trochę ro
















