TORIAN
Nyx wstała i podeszła do lodówki, wyciągając kolejne piwa. Zrobiliśmy to samo, a ja oparłem się o blat śniadaniowy od strony aneksu kuchennego. Podała piwo najpierw mnie, a potem Calowi.
– Dzięki, idę do pokoju zadzwonić do taty. Zobaczę, co to za plany, które chce omówić. – Wzruszając ramionami i przewracając oczami, Cal spacerkiem ruszył do swoich drzwi, wszedł i zamknął je za sobą.
















