NYX
Obudziłam się wcześnie, o piątej rano. Łóżko było zimne, a ja wyczułam, że Toriana nie ma w moim pokoju. Było to dziwne, bo nie należał do rannych ptaszków. Idąc pod prysznic, wysłałam mu szybką wiadomość przez więź mentalną.
*Hej, dokąd to się wymknąłeś?*
*Znowu mieliśmy problem z wyrzutkami. Wezwano nas o trzeciej w nocy, właśnie wracamy. Nie chciałem cię budzić, kochanie. Zobaczymy
















