CAL
„Idę po nią…” – usłyszałem Cleo, gdy prześlizgiwała się pod nacierającymi napastnikami i pomiędzy nimi.
Byłem bardziej skupiony na tym, jak, kurwa, mam zamiar zmierzyć się jednocześnie z niedźwiedziołakiem i wilkiem. Pierdolić to, pomyślałem, ponownie przybierając wilczą postać. Warknąłem na stojących przede mną zmiennokształtnych i rzuciłem się w ich stronę. Najpierw zaatakowałem wilka. Wielk
















