NYX
Torian spotkał mnie przy wejściu do jadalni. Skręciłam za róg i zobaczyłam, jak opiera się o ścianę; miał skrzyżowane nogi i ramiona, a głowę spuszczoną. Czułam, jak zdenerwowanie emanuje z niego falami.
– Hej – zawołałam do niego, podchodząc bliżej. Wzięłam głęboki oddech, stając przed nim, i zebrałam w sobie odwagę, której w tym momencie potrzebowałam.
Podniósł głowę, a jego błękitne
















