Torin
I tak oto, trzy tygodnie później, znów wracałem do naszych cel więziennych z powodu kolejnego pieprzonego wilka! Tym razem był to samotnik, którego moi ludzie schwytali po drobnym ataku, jakiego samotne wilki spróbowały dokonać na obrzeżach mojego terytorium na mniejszy klan niedźwiedzi.
Poprzedni wilk wciąż tam, kurwa, siedział. Był tak niesamowicie spokojny i opanowany, emanował wręcz upio
















