Noc pełni księżyca
TORIAN
Zakończyliśmy bieg stada wcześniej z powodu deszczu i przetaczającej się burzy, która nadeszła z północy zupełnie znikąd. Zazwyczaj deszcz nie zatrzymywał wilka, jednak ta ulewa była gwałtowna i obfita. Towarzyszył jej porywisty grzmot dudniący na niebie, a błyskawice zaczęły ciąć chmury, uderzając na tereny Królewskiego Pałacu.
Ruszyliśmy biegiem, szukając schron
















