TORIAN
– Co? Co to jest? – Głos Nyx był ledwie słyszalny, zagłuszany przez szum krwi pulsującej mi w głowie, tuż za uszami.
Spojrzałem na Króla Niedźwiedzi; jego twarz przybrała głęboki odcień czerwieni, a srebrne oczy, w których malowała się wściekłość, dziko wirowały. Rany, modliłem się do bogini, żeby nie dostał tej samej wiadomości co ja, ale patrząc na jego drżące ciało, w którym tulił
















