Nyx
– Torianie – zaszlochałam. Był tu, naprawdę tu był.
– Myślałaś, że zostawię cię samą w jednym z twoich najważniejszych dni? – Jego ton był lekki i swobodny, a w jego słowach słyszałam uśmiech.
– Nie wiedziałam, nie sądziłam, że uda ci się przyjść – powiedziałam, odsuwając się od niego, by móc spojrzeć w jego kojące, oceanicznie błękitne oczy. Bogini, jak bardzo brakowało mi widoku tego
















