TORIAN
Czas zdawał się ciągnąć w nieskończoność przez cały dzień. Echa ataku wisiały nad królestwem, a śmierć Króla tworzyła ponurą i przytłaczającą atmosferę.
Pożegnałem się z matką, nie zostając długo. Rozkazałem spalić ciała i teraz stałem, patrząc, jak jedno ciało po drugim jest układane na stosie. Wspólne czuwanie w intencji naszych poległych miało odbyć się w późniejszym terminie.
Po spaleni
















