Torin
Wziąłem łyk ciemnego płynu z kryształowej szklanki, delektując się jego smakiem na języku, zanim go przełknąłem i wypiłem resztę duszkiem. Pochyliłem się, by odstawić szklankę na stolik obok, dostrzegając samicę, którą zrujnowałem niecałe dwadzieścia minut temu. Leżała bezwładnie na mojej kanapie, nieprzytomna, a łzy wciąż znaczyły jej twarz po łomocie, jaki zebrała od mojego kutasa. Jej
















