Od dziecka Clara zawsze miała wielkie marzenia i własne pomysły. Jedyną prawdziwą skazą w jej życiorysie było małżeństwo z Sebastianem — w oczach Mai kompletnym draniem, który nie potrafił dostrzec tego, co miał tuż przed nosem.
Od momentu, gdy Selena zobaczyła wchodzące Clarę i Mayę, czuła narastający niepokój. „Clara nie wróciła do Jentis tylko na pokaz” — pomyślała. „Spodziewałam się, że będzie ze mną rywalizować o Sebastiana, ale nigdy nie przypuszczałam, że weźmie na cel również interesy Wexley Enterprises”.
Gideon zauważył jej zmartwienie i pokrzepiająco poklepał ją po dłoni. „Nie stresuj się tym. Z dziesięcioleciami doświadczenia Wexley Enterprises nie ma mowy, byśmy przegrali z jakąś początkującą nowicjuszką”.
Gdy skończył mówić, Gideon posłał Clarze długie, nieodgadnione spojrzenie. W pierwszej chwili, gdy ją zobaczył, nie mógł powstrzymać chwilowego zmieszania. Wyrosła na wierną kopię kobiety, którą niegdyś znał: podobna twarz, to samo chłodne, zdystansowane spojrzenie.
Zacisnął dłoń w pięść, próbując na siłę przywołać się do rzeczywistości.
Pół godziny później szef Zarządu Portu Jentis wszedł na scenę, rzucił kilka uwag wstępnych, a następnie wezwał firmy do przedstawienia swoich propozycji.
Wexley Enterprises zaczęło jako pierwsze, reszta zabierała głos w kolejności, a ponieważ dla Valerius Holdings był to pierwszy rok przy stole licytacyjnym, naturalnie przypadło im ostatnie miejsce.
Prezentacja Wexley Enterprises zdobyła wysokie noty od szefa Zarządu Portu, zarówno pod względem teoretycznym, jak i praktycznym. W porównaniu z nią propozycje innych firm były dość przeciętne — żadna nie oferowała niczego szczególnie imponującego.
W końcu nadeszła kolej Clary na przedstawienie jej propozycji. W sali VIP na drugim piętrze dwóch mężczyzn obserwowało rozwój wydarzeń na dole. Jeden z nich zmrużył oczy, patrząc na podium.
„Czekaj, od kiedy Jentis ma tak oszałamiającą kobietę? Jak to możliwe, że nigdy wcześniej nie padła mi w oko? Poważnie, jej ciało jest idealne — musi mieć solidną miseczkę D” — powiedział Christian Thraxe, głowa rodziny Thraxe z Hallowton i notoryczny playboy.
„Panie Thraxe, jeśli pan ciekaw, to pani Valerius, wiceprezes Valerius Holdings w Jentis” — odpowiedział gospodarz.
Christian zerknął na Sebastiana, który siedział naprzeciwko niego, wyglądając na uosobienie elity. „To twoja żona, co?”
Twarz Sebastiana spochmurniała. „Jeśli nie potrafisz powiedzieć nic przyzwoitego, po prostu się zamknij”. Zgasił papierosa, wstał, zapiął marynarkę i wyszedł bez oglądania się za siebie.
„Panie Thraxe, naprawdę zirytował pan pana Varkasa” — zauważył gospodarz.
Christian tylko machnął ręką z drwiącym uśmiechem. Znał Sebastiana od dziecka i nic nie dziwiło go w jego charakterze. „Nieważne. Okazuje się, że to była żona mojego kumpla. W takim razie będę się trzymał z daleka” — prychnął.
Gdy Clara ujawniła swoją propozycję, cała sala zamarła, a nawet szef Zarządu Portu Jentis był osłupiały.
Wyłożyła każdy aspekt projektu portowego z laserową precyzją, a jej plany na przyszłość zostawiły Wexley Enterprises daleko w tyle. Jej propozycja była tak szczelna, że nie było ani jednej rzeczy, do której mogliby się przyczepić.
W tamtym momencie nikt nawet nie musiał czekać na wyniki — Valerius Holdings miało zwycięstwo w kieszeni.
Gdy Sebastian schodził na dół, zatrzymał się na klatce schodowej i patrzył, jak Clara wygłasza uwagi końcowe. Panowała nad sceną — o czystym głosie, całkowicie opanowana, promieniująca pewnością siebie.
Miała na sobie nienaganny biały kostium biznesowy, włosy upięte w gładki kucyk, nieskazitelny makijaż. Sebastian nie mógł temu zaprzeczyć — nawet w mieście takim jak Jentis nikt nie mógł jej przyćmić.
Zniknęła nieśmiała dziewczyna sprzed lat; poruszała się z urzekającą mieszanką elegancji i dojrzałości. Była potęgą w swojej dziedzinie, radząc sobie ze wszystkim samodzielnie. Sebastian poczuł autentyczne zaciekawienie — nie mógł powstrzymać myśli o tym, jak bardzo się zmieniła.
















