„Dotrzymuję tylko towarzystwa przyjacielowi” — przyznał. „Szczerze mówiąc, kompletnie się na tym nie znam”.
„Musi być kimś wyjątkowym, skoro wyciągnęła pana z biura” — zauważyła Clara lekkim, przekornym tonem.
Cichy śmiech wyrwał mu się z piersi, gdy zrozumiał jej aluzję. „Nie, nic z tych rzeczy” — wyjaśnił. „Jestem tu z przyjacielem, mężczyzną”.
Clara skinęła głową z delikatnym uśmiechem. „Teraz
















