Clara otarła oczy, cicho pociągając nosem. "Dobrze."
Everett obserwował cichy smutek Clary od czasu, gdy kilka miesięcy temu wróciła do domu.
Pracowała niezwykle pilnie, ale często zastawał ją stojącą samotnie w ogrodzie, z odległym i zamyślonym spojrzeniem.
"Claro, moja droga", zaczął łagodnie, "czy obwiniasz mnie o to, co stało się z Sebastianem?"
To pytanie ją zaskoczyło.
Pokręciła głową, szybk
















