W rodzinie Wexleyów nikomu nie można było ufać, a zwłaszcza Nixowi. Ilekroć patrzył na Klarę, jego oczy wręcz płonęły pożądaniem.
Klara właśnie wchodziła do bocznej sali, gdy zadzwonił jej telefon. „Maja, jesteś już?”
„Tak, jestem w głównym holu. Właśnie wpadłam na kilku starych klientów i chwilę pogadaliśmy. Gdzie jesteś? Przyjdę do ciebie” – odpowiedziała Maja.
Klara powiedziała jej, że jest w b
















