Clara nie potrafiła do końca rozszyfrować, w co pogrywał Sebastian. Ten jego kpiący, niemal prześmiewczy uśmiech doprowadzał ją do szału. Po kilku sekundach niezręcznej ciszy niechętnie wzięła marynarkę z jego dłoni.
– Drogówka zamknęła sprawę. Zarówno twój samochód, jak i auto Seleny przejdą przez zwykły proces ubezpieczeniowy – oznajmił Sebastian, brzmiąc niemal obojętnie, jakby nie było o czym
















