– Clara zawsze była tu, w Jentis, taka bezkompromisowa. Zobaczymy, jak długo utrzyma się ta jej arogancja – rzuciła Yvette, nie potrafiąc ukryć irytacji w głosie.
Zanim te słowa zdążyły dobrze wybrzmieć, Selena wymierzyła jej siarczysty policzek. – Wy, bywalczynie salonów z Jentis, naprawdę myślicie, że jesteście królowymi wszystkiego, co? Zapatrzone w siebie. A ponieważ jestem z innego miasta, wy
















