W rezydencji Wexleyów Selena stała przy oknie, odbierając telefon od Yvette. Jej oczy zwęziły się, gdy słuchała, a wyraz twarzy stawał się coraz bardziej ponury.
"Upewnij się, że zrozumieli – nikt nie ma puszczać pary z ust", powiedziała Selena, a jej głos był ostry od ostrzeżenia.
Gdy połączenie dobiegło końca, Yvette siedziała drżąc; strach wciąż był świeży w jej umyśle. Wiedziała jednak doskona
















