Clara uszczypnęła lekko Mayę w talię. – Więc tak mnie wrobiłaś, co?
Maya figlarnie wystawiła język. – Jeśli to okaże się przeznaczeniem, nie mam nic przeciwko temu, by choć raz zagrać czarny charakter.
Clara mogła jedynie przełknąć frustrację i wymusić uśmiech, stając twarzą w twarz z mężczyzną.
Fenris podszedł prosto do niej ze swobodnym i znajomym uśmiechem. – Clara, kopę lat.
– Fenrisie, to nap
















