„Uważaj, jak stawiasz kroki”, mruknął niski głos Sebastiana tuż przy uchu Clary.
Podnosząc wzrok, Clara napotkała twarz Sebastiana.
Szybko odzyskała równowagę i delikatnie się odsunęła.
„Dzięki”, powiedziała, odwracając się, by zebrać narzędzia, które upuściła.
„Pani Valerius, wszystko w porządku?” – zapytała Elysia, podbiegając z prezentem w dłoni.
Clara odpowiedziała lekkim uśmiechem i skinienie
















