Ukrywając jego dziedzictwo: Ucieczka ciężarnej zastępczyni

Ukrywając jego dziedzictwo: Ucieczka ciężarnej zastępczyni

Autor: Aria Reed

Rozdział 6 Jeszcze się przekonamy
Autor: Aria Reed
5 cze 2026
W sali bankietowej robiło się coraz tłoczniej. Clara od dłuższego czasu krążyła wśród gości u boku Jeremy'ego i zdążyła już wypić kilka drinków. — Clara, jeśli czujesz się zmęczona, może odpoczniesz chwilę na balkonie i zaczerpniesz świeżego powietrza? Ja dotrzymam towarzystwa panu Soranowi — zaproponował Jeremy. Clara uśmiechnęła się łagodnie i skinęła głową. — Dobrze, posiedzę chwilę i zaraz wrócę. Letnie noce były zawsze tak urzekające, niebo usiane było migoczącymi gwiazdami. Clara spojrzała w górę i niespodziewanie poczuła tęsknotę za Lucianem, który był daleko stąd, w Javarrze. Właśnie sięgała po telefon, by zadzwonić, gdy na mały balkon wtargnęła fala duszących perfum, odbierając powietrze. Clara odruchowo zmarszczyła brwi. — Pani Valerius, jaki ten świat mały, prawda? Nie sądziłam, że znów na panią wpadnę, zwłaszcza towarzysząc Sebastianowi na imprezie Opulence Group — powiedziała Selena z drwiącym uśmiechem. Clara odwróciła się i rzuciła Selenie szybkie spojrzenie. Selena była ubrana w strój tak odważny i uwodzicielski, że niemal krzyczał o uwagę, z wdziękami ledwie zakrytymi i wystawionymi na pokaz. „Nic dziwnego, że Sebastian nie może się oprzeć, by nie zabierać jej wszędzie ze sobą. Gdybym była facetem, pewnie też ugięłyby się pode mną kolana” — pomyślała Clara. „Szkoda tylko tej duszącej chmury perfum. Szczerze mówiąc, tylko tacy faceci bez gustu jak on mogliby na to polecieć” — dodała w duchu. Wargi Clary wygięły się w lekki uśmiech. — Wygląda na to, że spotykam tu mnóstwo znajomych twarzy. Panno Wexley, kim pani dla mnie właściwie jest? Wyraz twarzy Seleny spochmurniał. — Clara, Sebastian i ja świetnie się dogadywaliśmy przez te ostatnie kilka lat. Od czasu waszego rozwodu jest o wiele szczęśliwszy. Mam nadzieję, że nie myślisz o próbie odzyskania go teraz, gdy znów się pojawiłaś. Clara spojrzała na nią i parsknęła śmiechem. — Seleno, zamiast martwić się o mnie, jego byłą żonę, może powinnaś uważać na te wszystkie młodsze, ładniejsze kobiety, które kręcą się wokół Sebastiana. — Skinęła brodą w określonym kierunku. Selena podążyła za jej wzrokiem, a jej twarz poczerwieniała. Tuż obok Sebastiana stała Freya Lukan — supergwiazda filmowa, o której wszyscy mówili. — Pan Varkas to gruba ryba w socjecie Jentis — bogaty, wpływowy i totalny kobieciarz. Myślę, że przez ostatnie pięć lat widziała pani już wszystko, panno Wexley — powiedziała Clara z ironicznym uśmieszkiem. Selena zacisnęła szczęki, walcząc o zachowanie spokoju. — Ufam Sebastianowi. Ale jeśli chodzi o ciebie? To zupełnie inna bajka. — Przez większość tych pięciu lat był w Monarze, a teraz, gdy w końcu go odzyskałam, nie pozwolę, by ktokolwiek się wtrącił i wszystko zepsuł. — I ty, ze wszystkich możliwych momentów, pojawiasz się właśnie wtedy, gdy on przenosi swój biznes z powrotem do Jentis. Nie udawaj, że go nie chcesz. Clara była szczerze nieco zaskoczona wiadomością, że Sebastian spędził większość ostatnich lat w Monarze. Mimo to szybko przestała o tym myśleć. „To nie moja sprawa” — uznała. — Panno Wexley, z taką wyobraźnią to wielka szkoda, że nie pisze pani powieści — powiedziała Clara głosem przesyconym sarkazmem. Podniosła swój kieliszek, minęła Selenę, pokręciła głową i rzuciła prowokacyjnie: — Seleno, spójrz na siebie — to doprawdy żałosne. Ale muszę przyznać, że widok ciebie w takim stanie sprawia mi pewną satysfakcję. — Chcesz wiedzieć, dlaczego wróciłam? Pozwól, że wyłożę ci to kawa na ławę: jestem tu, by dopilnować, żeby każdy, kto mnie kiedykolwiek skrzywdził, już nigdy nie miał lekkiego życia. A ty... jesteś jedną z tych osób. Selena gapiła się na odchodzącą Clarę, a w jej oczach płonęła uraza, gdy kołysząca się sylwetka tamtej znikała w tłumie. Zacisnęła zęby i syknęła: — Jeszcze zobaczymy, Clara. Jeremy podszedł do niej z elegancko ubranym dżentelmenem u boku. — Clara, pozwól, że cię przedstawię. To pan Victor Soran, wiceprezes Opulence Group. Oczy Victora rozbłysły, gdy dostrzegł Clarę. Wyciągnął dłoń w uprzejmym geście. — Dzień dobry, pani Valerius. Wiele o pani słyszałem. Clara posłała mu ciepły uśmiech i delikatnie uścisnęła jego dłoń. — Dzień dobry, panie Soran. Victor uśmiechnął się łagodnie. — Pani Valerius, czy uczyni mi pani ten zaszczyt i da się zaprosić do tańca? Clara wiedziała, jak wyglądają takie przyjęcia, więc nie zastanawiała się długo i po prostu skinęła głową. Obecność Sebastiana na rocznicy Opulence Group sprawiła, że Jared nie potrafił ukryć ekscytacji. Od momentu, gdy Sebastian wszedł do sali, Jared nie odstępował go na krok. — Panie Varkas, słyszałem, że planuje pan przenieść sporo swoich zagranicznych projektów i centrów badawczo-rozwojowych z powrotem do kraju. Czy to prawda? — zapytał Jared, nalewając Sebastianowi drinka, gdy siedzieli razem w prywatnym saloniku na piętrze. Sebastian podniósł kieliszek, wziął łyk i odpowiedział swobodnie: — Tak, już nad tym pracujemy. Oparł się w fotelu i zerknął w dół, dostrzegając Victora wirującego z Clarą na parkiecie. Jared podążył za wzrokiem Sebastiana i poczuł ukłucie niepokoju. W końcu Sebastian i Clara mieli wspólną przeszłość i zastanawiał się, czy Sebastianowi to nie przeszkadza. Szybko wyjaśnił: — Opulence Group właśnie podpisało pięcioletni kontrakt na projekt z Valerius Holdings, a tak się złożyło, że pani Valerius wróciła do kraju. Dzisiejszy wieczór to czysty networking biznesowy. Sebastian odwrócił wzrok, podniósł kieliszek i uśmiechnął się blado. — Panie Soran, naprawdę nie musi się pan martwić. Dynastia Valeriusów i ja zakończyliśmy nasz sojusz małżeński wieki temu i od tamtej pory nie mam z panią Valerius nic wspólnego. Jesteśmy dla siebie praktycznie obcymi ludźmi. — Oczywiście, rozumiem — odparł Jared, czując, jak spływa na niego fala ulgi. Dzięki zapewnieniu Sebastiana mógł w końcu odetchnąć. Gdy muzyka ucichła, Clara posłała Victorowi krótki uśmiech i skierowała się z powrotem do Jeremy'ego. W tej samej chwili pojawił się Sebastian z Seleną u boku, zmierzając w ich stronę. Clara zauważyła ich z daleka, ale nawet nie spojrzała w ich kierunku. Chwyciła swojego drinka, nachyliła się, by szepnąć coś Jeremy'emu, po czym odpłynęła w tłum. ***** Minął tydzień od przyjęcia Opulence Group. Clara była całkowicie pochłonięta pracą nad projektami i nadzorowaniem działań Valerius Holdings. Mało obchodziły ją jakiekolwiek nowinki czy plotki krążące na zewnątrz. Po pracy Maya wpadła do gabinetu Clary. — Droga pani Valerius, naprawdę musi pani trochę odpuścić. Zobacz, co ci przyniosłam. Clara podniosła wzrok i zobaczyła dwie torby z jedzeniem w dłoniach Mayi, a na jej twarzy wykwitł porozumiewawczy uśmiech. — Jesteś najlepsza, serio. Wiedziałaś, że nic dzisiaj nie jadłam. Usadowiły się na biurowej kanapie, a Maya otworzyła Clarze puszkę piwa. — Cały dzień się tu chowasz. Nie masz pojęcia, ile plotek wybucha na zewnątrz. Clara jadła dalej, kręcąc głową. — Mam urwanie głowy. Kto by miał siłę zajmować się cudzymi sprawami? — Odkąd pojawiłaś się na imprezie Opulence Group, media plotkarskie oszalały, wygrzebując twoją przeszłość z Sebastianem, a teraz nawet swatają cię z panem Soranem — powiedziała Maya, biorąc łyk piwa. Clara westchnęła bezradnie. — Tak długo mnie nie było w kraju. Nie miałam pojęcia, że branża plotkarska stała się dzisiaj tak obłąkana. Maya zachichotała: — Uwierz mi, przyzwyczaisz się do tego cyrku. Jesteś znana jako najpiękniejsza kobieta w Jentis, więc te gorące tematy to dla ciebie chleb powszedni. Ale założę się, że przez ciebie sporo osób nie będzie mogło dzisiaj spać. Clara odpowiedziała tylko wymownym uśmiechem, nie mówiąc ani słowa. Wtedy Maya nachyliła się bliżej i szepnęła: — Clara, krążą słuchy, że Sebastian planuje rozmawiać z Valerius Holdings o przejęciu Rothesis Studio.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 6 Jeszcze się przekonamy – Ukrywając jego dziedzictwo: Ucieczka ciężarnej zastępczyni | Czytaj powieści online na beletrystyka