Clara upiła łyk kawy i skinęła głową. „To ja”.
Karys uśmiechnęła się. „Cóż za zbieg okoliczności. Ja również reprezentuję swoją firmę”.
Spojrzały na siebie i wybuchnęły śmiechem.
„W takim razie do zobaczenia jutro”, powiedziała Karys, wstając, by udać się na spotkanie.
„Do zobaczenia”, odpowiedziała Clara.
Widząc, że nadszedł czas na nich, razem opuściły kawiarnię.
*****
Karys właśnie wróciła na p
















