„Elysia, miej tu na wszystko oko. Po prostu zadzwoń do mnie, jeśli coś by wyskoczyło” – powiedziała jej Clara. Z tymi słowami zarzuciła torbę na ramię i wyszła.
Sebastian patrzył, jak Clara wybiega z sali konferencyjnej, marszcząc czoło z wyraźną irytacją.
Garrett, udając, że myśli o pracy, podszedł wolnym krokiem do Elysii. „Hej, czy pani Valerius dzisiaj też odpuszcza sobie kolację? Wyglądała, j
















