**Judy, perspektywa:**
"Adam, jak mogłeś pozwolić komukolwiek wejść do mojego domu? Czy w tym domu nie obowiązuje już żaden porządek? Zostawiłeś ją samą z moim synem. Co ci strzeliło do głowy?"
Matt już podszedł do ojca, a ja stałam w miejscu, wpatrując się w Gavina. Nie mogłam uwierzyć, że to on jest panem tego domu. Jaką sztuczkę gra ze mną okrutny los? Dlaczego nie mogę pozbyć się tego mężczy
















