**Perspektywa Judy**
„On cię pocałował?!” wrzasnęła Nan przez telefon następnego popołudnia. Musiałam odsunąć telefon od ucha na dźwięk jej głośnego głosu.
„Tak,” powiedziałam jej. „To było niespodziewane.”
Kierowca Ubera zaparkował samochód przed willą Gavina. Podziękowałam mu, wręczając napiwek, i wysiadłam z auta.
„Nan, muszę kończyć, właśnie dotarłam do pracy,” powiedziałam jej, pospieszni
















