Gavin usiadł przy stole, a ja, z wahaniem, zajęłam miejsce obok niego.
Do pokoju pospiesznie weszła pokojówka, niosąc butelkę wina i butelkę soku jabłkowego. Natychmiast nalała Irene kieliszek wina, a Mattowi szklankę soku. Obeszła stół w kierunku Gavina i napełniła mu również kieliszek winem. Kiedy dotarła do mnie, obdarzyła mnie uprzejmym uśmiechem.
– Wino, proszę pani? – zapytała.
– Wezmę sok j
















