Ethan skinął głową, jego oczy były ciemne i widziałem, że był wściekły, ale zaciskał zęby.
– Tak, Alfo – wyszeptał ochryple.
Szybko wyszedł z salonu i poszedł do kuchni. Judy pozostała na swoim miejscu, jej wzrok odnalazł mój, szukając czegoś... ale nie byłem pewien czego.
– Jesteś z siebie dumna? – zapytałem, nie mogąc powstrzymać się od spojrzenia na nią z obrzydzeniem. – Czy to był twój cel? Ud
















