Skinął głową.
– Mój kierowca, Leroy, czeka na zewnątrz. Niech cię odwiezie do domu – zaproponował.
Pokręciłam głową.
– W porządku, zamówię sobie Ubera – powiedziałam, wyciągając telefon z torby.
Położył dłoń na ekranie mojego telefonu, uniemożliwiając mi jego użycie.
– Nie wydawaj pieniędzy na przejazd, skoro ja ci oferuję darmowy – powiedział spokojnie. – Leroy pamięta twój adres z wczoraj. Niech
















