Otworzyła go z zapałem, a kiedy zobaczyła w środku różowe klejnoty, głośno westchnęła, jej oczy rozbłysły podekscytowaniem, a na jej błyszczących ustach rozległ się szeroki uśmiech.
– O, tato! – wykrzyknęła, obejmując mnie mocno. – Uwielbiam to! Bardzo ci dziękuję.
Odsunęła się ode mnie i pobiegła do Judy, żeby pokazać jej, co jej dałem.
– Od dawna chciałam coś specjalnego do mojego samochodu;
















