**Perspektywa Judy**
Moja matka uśmiechała się po raz pierwszy, odkąd mojego ojca zabrały Gammy z watahy.
– O, Judy. Dobrze, że już jesteś. Spójrz, kto nas odwiedził – powiedziała moja matka z promiennym uśmiechem na twarzy, spoglądając na Ethana. – Powiedział mi, że będzie w stanie nam pomóc, jeśli będziesz z nim współpracować.
Spojrzała na mnie pytająco. Powiedziałam jej, że Ethan odmówił pom
















