Matt szedł tuż za nami.
Nie zatrzymaliśmy się, dopóki nie wyszliśmy ze szkoły i nie zbliżyliśmy się do samochodu, w którym czekała Beta Taylor. Pozostali wojownicy Gamma stali na straży, ale nie na tyle blisko, by mogli usłyszeć rozmowę, choć wystarczająco blisko, by interweniować, gdyby coś się wydarzyło.
– Chcesz mi powiedzieć, co wam obojgu strzeliło do głowy? – zapytał Gavin, w końcu puszcza
















