Kiedy dłonie Sebastiana przesuwają się w górę mojej nogi, unosząc moje biodra, bym się do niego dopasowała, wstrzymuję oddech. Leży całkowicie na mnie, jego czoło opiera się o mój policzek, gdy składa mokre, pyszne pocałunki w dół mojej szyi, co sprawia, że drżę i wyginam ciało w łuk. Ale jego dłoń mocno trzyma moje biodro i dociska mnie w dół.
– Zobaczmy, czy dwa palce wystarczą, żebyś przyjęła m
















