– Plan? – Oczy Sebastiana błyszczą zrozumieniem, które sprawia, że żałuję pogrywania z jego oczekiwaniami, a potem dodaje do mnie: – Rozumiem... kiedy mówiłaś, że masz plan, o tym właśnie mówiłaś.
– Zanim wszystko wyjaśnię, może byśmy coś zamówili? Nie chcę przeszkadzać wam w lunchu.
Sebastian zaciska zęby, prawdopodobnie przełykając kąśliwe słowa. To zabawne, jak zawsze jest opanowany, a teraz wy
















