62 — Cholernie boli...
Czuję, jakby świat rozpadał się na kawałki.
Słowa Sebastiana miały siłę ciosu w brzuch. I jestem pewna, że moje serce zamarło na moment.
Moje oczy pieką.
Moje dłonie drżą.
Całe moje ciało zastyga, a ja mogłabym przysiąc, że krew zamarzła mi w żyłach.
Nawet w moim gardle zasycha, zwęża się, zaciska.
W ustach nagle pojawia się gorzki posmak.
Bo oto nadeszła ta chwila, której b
















