– Kto cię uczy mówić takie rzeczy, Sera? – mówi Sebastian ze śmiechem na ustach. – Robi ci się całkiem wyuzdana buzia.
Lekko ściskam jego wzwód w dłoniach i patrzę, jak jego uśmiech się poszerza.
– Musisz winić przyjaciela mojego Tatusia… zamienia mnie w małą dziwkę.
Sebastian odrzuca głowę do tyłu i z pomrukiem wplata palce w moje włosy, dociskając mnie do swoich bioder. – Doprowadzasz mnie do sz
















