42 — Już przepadłam.
Siedząc na kanapie Sebastiana, obserwuję, jak podchodzi z okładem z lodu. Przykuca na jednym kolanie przede mną, ostrożnie wyjmując moją stopę ze złamanego buta. „Jaka szkoda, to był ładny but”.
Uśmiecham się sarkastycznie. „Ten głupi Alaric zawsze przynosi mi tylko straty”.
Sebastian delikatnie dotyka mojej kostki, ale to wciąż wywołuje ostry ból, który sprawia, że jęczę, prz
















