Słysząc słowo „kara” padające z ust Sebastiana, zawsze przechodzi mnie dreszcz… zwłaszcza gdy patrzy na mnie tak intensywnie i obejmuje moją twarz dłońmi, muskając opuszkami palców włosy na karku.
"Dlaczego nie zdejmiesz tych ubrań, zanim podrę je na strzępy?" mówi chrapliwie Sebastian, pieszcząc kciukiem mój policzek. Przytakuję, wędrując dłońmi do ramiączek sukienki, które z łatwością zsuwają si
















