– Dziś ją zwalniam – mówi, odwracając się do mnie, przerywając myśli, które wywołały u mnie uśmiech — uśmiech, który go dezorientuje. – Co?
– Nie rób tego – odpowiadam, łapiąc jego zaskoczone i zdezorientowane spojrzenie; wątpliwość maluje się na całej jego twarzy. – Nie możesz teraz zwolnić Victorii... Jeśli to zrobisz, nie będę w stanie udowodnić jej udziału w problemie ze stalkerem.
Sebastian k
















