22 — Och, nie... tylko nie to.
Nie... To niemożliwe, żeby on ze mną flirtował... Prawda?
Kaszlę, czując, jak kawałek kanapki staje mi w gardle, więc biorę łyk kawy, próbując złagodzić to nieprzyjemne uczucie i to zakłopotanie...
– Cóż... Pozwolę ci w spokoju zjeść lunch... Gdybyś czegoś potrzebowała, nie wahaj się mnie zawołać, w porządku?
– Jasne, okej, dziękuję... – Posyłam mu wymuszony uśmiech
















