Pani Blackwood zobaczyła krew pokrywającą połowę twarzy jej wnuka i serce jej pękło.
— Babciu... Babciu, to ciocia Evangeline. To ona mi to zrobiła.
Julian doskonale wiedział, że poza dziadkiem to babcia trzyma dom twardą ręką. Podczołgał się więc żałośnie do niej i wyciągnął ręce, by objąć ją za nogę.
Jej zazwyczaj pogodny i przystojny wnuk został pobity jak bezpański pies. Pani Blackwood poczuła
















