— Ech! — jęknęła Evangeline. — Jak mogłaś tak obrazić własnego brata, Blackwood? Dopiero co wzięliśmy ślub, a ty twierdzisz, że jego serce należy do kogoś innego. Poddajesz w wątpliwość jego zasady moralne?
— Tak naprawdę, twój brat bardzo mnie kocha. Kilka dni temu dał mi czarną kartę. Powiedział nawet, żebym kupowała, co tylko zechcę. Wszyscy o tym wiedzą.
— Powiedział też, że nigdy nic nie czuł
















