Eleanor Fairfax uśmiechnęła się i powiedziała: — Jest pan bardzo dowcipny, panie Valdez. Czy nie powiedział pan, że nie będzie pan gardził Blackwood?
— Owszem, powiedziałem, ale ona nie ma ze mną nic wspólnego, więc dlaczego miałbym nią gardzić? — odparł niewinnie Valdez.
Jego ojciec rzeczywiście chciał ich wyswatać, a obie rodziny, Valdezów i Blackwoodów, zaaprobowały pomysł małżeństwa jego i Bla
















