Słuchając paplaniny tłumu, Clara nagle sięgnęła do góry i powoli zdjęła maskę, odsłaniając swoje piękne oblicze.
„Więc odetnij sobie głowę”. Jej dźwięczny głos poniósł się echem, a wszyscy obrócili głowy, by na nią spojrzeć. Jedno ramię miała niedbale wystawione za okno, a na jej twarzy malowało się rozbawienie.
Zaraz... to była ona.
Oczy wszystkich rozszerzyły się ze zdumienia.
Jak to możliwe, by
















