To było tak, jakby więź wiedziała, co zamierzam, bo gdy tylko wyjechałam z terenów watahy, niepokój w moim ciele zmienił się w tępy ból w klatce piersiowej. Nie był to rozdzierający ból, ale wciąż bardzo rozpraszający.
Wszystko, co chciałam wtedy zrobić, to zawrócić samochód i wpaść w ramiona Killiana. Poczułam w sobie głos, który błagał mnie, bym wróciła do niego.
W miarę jak odległość od domu ro
















